Dziennikarstwo na poważnie i z przymrużeniem oka. Strona adresowana do wszystkich zainteresowanych tematyką szeroko pojętego bezpieczeństwa i kreowania właściwych zachowań społecznych. Znajdzie się tu też miejsce dla osób poszukujących ciekawostek z kraju i ze świata, a także tych spragnionych odrobiny absurdu.

czwartek, 7 lipca 2016


Jak nie prośbą to groźbą

Drodzy mężczyźni, faceci, chłopcy. Powiedzcie, tak z czystej ciekawości: czy naprawdę nie jest Wam głupio siedzieć, gdy nad Wami stoi kobieta? Kiedyś nieustąpienie miejsca kobiecie było czymś nie do pomyślenia, teraz jest to niestety norma. Co się stało z dobrymi manierami? Co ze zwykłym, ludzkim odruchem, co z życzliwością? Nie wierzę, że umarły śmiercią naturalną. Czasami przecież ustępujecie miejsca kobiecie w bardzo widocznej ciąży (co prawda zazwyczaj sama musi się o to upomnieć, ale ważne jest to, że jednak może usiąść na Waszym miejscu) i ewentualnie osobom starszym, ledwo stojącym na własnych nogach. Zasłaniacie się tym, że nie chcecie robić przykrości - bo przecież nie zawsze widać, że kobieta jest w ciąży. A starszy człowiek może się przecież obrazić - bo z pewnością czuje się bardziej sprawny, niż na to wygląda.
Moi drodzy, powiem krótko: jesteście źle wychowani i żadni z Was dżentelmeni. O powiecie zapewne: jest przecież równouprawnienie, same tego chciałyście, albo: jak chcesz usiąść to wystarczy poprosić. W savoir-vivre nie ma czegoś takiego jak równouprawnienie. To że dzisiejsze feministki włażą z buciorami i nie tylko! tam gdzie nikt ich nie zapraszał, to zupełnie inny temat. Jednak już skoro o tym mowa to pragnę zauważyć dwie szalenie ważne rzeczy. Po pierwsze, feministki nie wypowiadają się w imieniu wszystkich kobiet. Po drugie, ich wzięte z kosmosu postulaty są popierane przez naprawdę niewielką ilość dziewczyn - trzeba jednak przyznać, że te nieznośne baby robią wokół siebie mnóstwo szumu... zwłaszcza medialnego. Krzyczą, żeby ich nie bronić przed gwałcicielami (jak dla mnie jest to dostateczny dowód na to, że te jednostki mają kisiel zamiast mózgu), ale żeby tupnąć nogą tam, gdzie prawa kobiet są naprawdę ograniczane lub wręcz nieprzestrzegane (patrz: kraje muzułmańskie) to już nie mają odwagi. Wielkie mi bohaterki. No, ale wracając do głównego wątku - nie każda kobieta ma tyle śmiałości, by poprosić  o ustąpienie jej miejsca. Kobiety to w większości masochistki, które przed całym światem zgrywają twardzielki, by potem mdleć z bólu, gdy nikt nie patrzy. Cierpimy w milczeniu, więc pretensje powinnyśmy mieć do siebie, a nie do facetów, którym trzeba wszystko wykładać łopatologicznie i do tego DUŻYMI LITERAMI (dlaczego więc cały czas mamy nadzieję, że mężczyzna sam się wszystkiego domyśli? O kobieca naiwności...). No ale to temat na oddzielny artykuł.
Tak więc, Drodzy Panowie, najlepiej by było, jakbyście w komunikacji miejskiej z góry zakładali, że każda kobieta obok Was jest antyfeministką i żeby było zabawniej - jest w ciąży. Tak, dokładnie. I wyobraźcie sobie, że nie musicie jej tego mówić, serio! Wystarczy wstać i z uśmiechem powiedzieć "proszę" albo zapytać: "może chciałaby pani usiąść?" Można nawet dodać: "teraz ja postoję za panią". Zupełne szaleństwo! Z tym tekstem wszystkie dziołchy na dzielni są Wasze;) A jak nie będzie chciała usiąść?  To ją zmuście. To sama to powie, a Wy będziecie mieć przynajmniej czyste sumienie. Co więcej, dacie innym naprawdę dobry wzór do naśladowania, a starsi ludzie w tramwaju będą o Was myśleć jak o dobrze wychowanych młodych ludziach i od razu atmosfera w autobusie się poprawi. A kierowca trolejbusa wstanie i zacznie klaskać. Same zalety, no może oprócz tego, że musicie stać. Ale pamiętajcie, szarmancki facet to facet z klasą, a tego nie da się kupić. Farmazony... no widocznie nadeszły takie czasy, że po prostu trzeba je głośno mówić. Może młodzi ludzie ich jeszcze nie znają, kto wie? No to na koniec jeszcze jedna oczywista oczywistość: życzliwość nic nie kosztuje, a sprawia, że świat staje się znośniejszym miejscem do życia.
No chyba, że wolicie być chamami, prostakami i gburami - spoko, macie do tego pełne prawo. Wszystko jednak ma swoje konsekwencje. Karma kiedyś do Was wróci, a wtedy możecie być niemiło zaskoczeni. Zupełnie jak pan w tej reklamie:



1 komentarz :

  1. Bardzo ciekawy post :D ja także zawsze ustępuje starszym panią ale niekiedy jak jestem po szesnastu godzinach naa kuchni to niestety bym nie ustał.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Popularne Posty

Translate

Wszelkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.