Dziennikarstwo na poważnie i z przymrużeniem oka. Strona adresowana do wszystkich zainteresowanych tematyką szeroko pojętego bezpieczeństwa i kreowania właściwych zachowań społecznych. Znajdzie się tu też miejsce dla osób poszukujących ciekawostek z kraju i ze świata, a także tych spragnionych odrobiny absurdu.

Lista filmów o podróżach w czasie

Tajemnica ukryta w futrze z gronostaja

Skróty klawiaturowe to oszczędność czasu i energii

środa, 15 maja 2019


Prosty, tani, bezpieczny, szybki i przede wszystkim skuteczny sposób na pozbycie się ciemieniuchy ze skóry głowy. Przy niewielkim nasileniu zmian, ciemieniucha schodzi za pierwszym razem.

Co potrzebujemy:

  • maść ochronną z witaminą A
  • szczotkę z miękkim włosiem dla niemowląt
  • nawilżane chusteczki
  • czapeczkę

Co robimy:

  • Zmiany na głowie szczodrze smarujemy maścią ochronną z witaminą A (może być też oliwka dla niemowląt, jednak wydaje mi się, że maść jest skuteczniejsza).
  • Delikatnie masujemy skórę głowy.
  • Nakładamy czapeczkę (jeżeli dziecko samodzielnie siedzi, a w domu jest ciepło - można sobie darować czapeczkę, ewentualnie podłożyć ręcznik/pieluszkę tetrową, by nie było strat materiałowych).
  • Pozostawiamy na min. 1 h. Lepiej jednak byłoby odczekać 2 h.
  • Po upłynięciu 2 h możemy maść zebrać za pomocą nawilżanych chusteczek (będzie mniej szorowania, co w większości przypadków przekłada się na lepsze samopoczucie dziecka).
  • Następnie dziecko normalnie kąpiemy. Myjemy mu głowę (najlepiej byłoby użyć mydła, jednak jeśli macie obawy, że dostanie się ono do oczu, wybierzcie środek, który zazwyczaj używacie. Prawdopodobnie mycie trzeba będzie wówczas powtórzyć), delikatnie masując jej skórę (możemy w tym celu użyć zwilżonej szczotki z miękkim włosiem dla niemowląt). Następnie dokładnie spłukujemy i delikatnie wycieramy. 
  • Uwaga! Włosy muszą być odrobinę wilgotne. To bardzo ważne!
  • Wycieramy zamoczoną wcześniej szczotkę do włosów (chyba, że mamy zapasową). I przystępujemy do wyczesywania ciemieniuchy. Ważne: nie głaszczemy tylko wyczesujemy!
  • Jeśli strupki nie chcą się oderwać, warto czesać je, ustawiając włosie równolegle do skóry głowy.

Nie radzę używać czystej wazeliny,  bardzo trudno ją zmyć. Jeśli jednak ktoś już popełnił ten błąd i teraz szuka pomocy podpowiem, że wazelinę zmywa się olejkiem (może być nawet zwykły olej do smażenia).

Zdjęcie: Oliver Lakenmacher z Pixabay.

środa, 1 maja 2019

Co to? Co to, mamo? Co to za ptak? Tatooo! Mama mówi, że Ty będziesz wiedział. Co to? O tam! Tato? Wrona? Jesteś pewny, tato? A Pani w przedszkolu mówiła, że kruk.


Gawron czy wrona?

Wydawało Ci się, że widziałeś kruka? Pozwól, że wyprowadzę Cię z błędu. Nie widziałeś. To był gawron. Gdy zobaczysz kruka, zapewniam, że nie będziesz miał wątpliwości, że to by on. Kruk to wielkie bydlę z olbrzymim dziobem, którym z chęcią wyprułby Ci flaki. Patrząc na jego dziób ciarki przechodzą po plecach. Raczej nie spotkasz go w mieście. W przeciwieństwie do powszechnie występujących gawronów i wron, z którymi bardzo często jest mylony. Jak je rozróżnić? Gawrony też są czarne, ale znacznie mniejsze, z inaczej ukształtowanym dziobem. Ponadto w promieniach słońca mienią się metalicznym fioletem, wyglądają jakby ktoś je spryskał lakierem samochodowym o nietypowym odcieniu. Natomiast wrony bardzo łatwo rozpoznać po szaro-czarnym ubarwieniu piór (tułów szary, reszta ciała czarna)*.


Rybitwa czy mewa?

Kolejną zagwozdką jest mylenie przez Polaków rybitw z mewami. Nie wiem dlaczego tak się dzieje, ale notorycznie słyszę o mewach pływających w sadzawkach Łazienek Królewskich w Warszawie. Należy tu zaznaczyć, że tam pływają, latają i skrzeczą rybitwy (oczywiście są wyjątki od reguły: raz na jakiś czas trafi się jakaś zbłąkana mewa, jednak znacznie się wyróżnia na rybitwowym tle). Mewa, tak jak kruk, jest bowiem wielkim bydlęciem z jeszcze większym, zakrzywionym dziobem. Chętnie podbiera fokom ryby w warszawskim ZOO. Można więc wybrać się tam z wizytą podczas karmienia (10.00 i 14.30 przez cały rok) i przekonać się na własne oczy o wielkości tej powietrznej krowy.


*Należy tu także wspomnieć o występującej w Europie wronie czarnej (zwanej też czarnowronem), która w Polsce pojawia się sporadycznie i to przeważnie w zachodniej części kraju. W słońcu jej pióra nabierają pięknego, zielonego połysku.

Popularne Posty

Translate

Wszelkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.