Dziennikarstwo na poważnie i z przymrużeniem oka. Strona adresowana do wszystkich zainteresowanych tematyką szeroko pojętego bezpieczeństwa i kreowania właściwych zachowań społecznych. Znajdzie się tu też miejsce dla osób poszukujących ciekawostek z kraju i ze świata, a także tych spragnionych odrobiny absurdu.

Lista filmów o podróżach w czasie

Tajemnica ukryta w futrze z gronostaja

Skróty klawiaturowe to oszczędność czasu i energii

sobota, 21 września 2019


Włamanie? Kradzież? Myślisz, że te słowa Cię nie dotyczą? Że takie rzeczy spotykają tylko ludzi bogatych bądź niefrasobliwych? Niestety, prawda jest taka, że złodziej może obrabować każdego. Nawet człowieka ledwo wiążącego koniec z końcem. A zrobi to wtedy, kiedy najmniej się tego będziesz spodziewać. 
Włamywacze zrobili się na tyle bezczelni, że okradają nawet w biały dzień. Wykorzystują to, że w dzisiejszych czasach słabnie relacja sąsiedzka. Zwłaszcza w blokach, gdzie panuje duża rotacja mieszkańców. Ludzie często nawet nie wiedzą kto jest ich sąsiadem, również z tego względu, że spora część mieszkań jest wynajmowana na krótki okres czasu. Ciągle pojawiają się nowe twarze. Ludzie przestali podtrzymywać więź sąsiedzką (ograniczając się tylko do zdawkowego "dzień dobry"), często nie interesuje ich kto mieszka obok (byle tylko nie hałasował!), pragną anonimowości. Cenią zarówno swoją jak i cudzą prywatność. Okazuje się jednak, że trochę wścibskości by tu nie zaszkodziło.
Jeszcze nie tak dawno temu krążyły w internecie memy o osiedlowym monitoringu w postaci wścibskich staruszek, a tymczasem to one jako pierwsze zareagują na włamanie do Twojego mieszkania, a może nawet je udaremnią w porę zawiadamiając policję. Wścibskie staruszki są dla policjantów nieocenioną pomocą przy prowadzeniu wszelkiego rodzaju spraw. Warto więc utrzymywać z nimi dobre relacje.


Oto kilka sygnałów, które mogą świadczyć o tym, że ktoś interesuje się Twoim mieszkaniem:

1) Ulotki wetknięte w drzwi bądź zawieszone na klamce, zapełniona skrzynka pocztowa.
To stary sposób na sprawdzenie czy mieszkańcy nigdzie nie wyjechali na dłuższy okres czasu.
Jak przeciwdziałać? Poprosić sąsiada, by na czas Twojej nieobecności zdejmował produkty reklamowe z Twoich drzwi i regularnie opróżniał skrzynkę pocztową.

2) Głuche telefony i telefony od telemarketerów na telefon stacjonarny.
Wbrew pozorom te połączenia mogą nie być przypadkowe. Ktoś w ten sposób może sprawdzać, w jakich godzinach jesteś w domu, a także kiedy jesteś poza nim. Im częstsze tego rodzaju telefony, tym większe prawdopodobieństwo, że Twoje mieszkanie jest pod obserwacją.
Jak temu zaradzić? Najlepiej byłoby pozbyć się telefonu. Jeśli to niemożliwe to niestety nie mam dużego pola manewru: można co najwyżej zablokować uciążliwy numer u operatora (sposób na głuche telefony) i wpisać się na Listę Robinsonów SMB (sposób na telemarketerów).

3) Podejrzani ludzie kręcący się w pobliżu Twojego miejsca zamieszkania.
Może często napotykasz nieznajomych akurat, gdy wychodzisz z domu? Czujesz się obserwowany? (Raczej mało prawdopodobna opcja, ale kto wie może włączył Ci się szósty zmysł?).
Warto wymienić swoje spostrzeżenia z sąsiadką. Zamontować dodatkowe zabezpieczenia, zainwestować w monitoring (ciekawą opcją jest montaż kamery w judaszu) czy też kupić czujnik ruchu z alarmem typu szczekający pies. Na rynku pełno jest ciekawych gadżetów, z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie.

Jeśli nie chcesz ułatwiać zadania złodziejom, pamiętaj o poniższych zasadach bezpieczeństwa:

1) Zawsze zamykaj drzwi na zamek, gdy jesteś w domu.
Niektórzy złodzieje okradają mieszkanie, nawet gdy znajdują się w nim domownicy. Chodzą po klatkach schodowych i delikatnie sprawdzają klamki. Cicho wchodzą do mieszkania i kradną to co jest pod ręką. Należy szczególnie uważać na niewinnie wyglądające starsze panie, które oczywiście "tylko pomyliły drzwi". Jeśli tylko złapiemy taką na gorącym uczynku, należy od razu wzywać policję.

2) Nie wpuszczaj domofonem przypadkowych osób.
Ciebie nie okradną, ale mogą okraść Twoich sąsiadów, których akurat nie ma w domu. Mogą zwinąć wózki i rowery z klatki schodowej. Mogą pooglądać sobie drzwi i zamki, sprawdzić czy na klatkach jest monitoring - jednym słowem mogą lepiej przygotować się do ewentualnego włamania.

3) Nie zapraszaj nieznajomych do środka mieszkania. Uważaj na aktywizatorów!
Mogą wtedy spokojnie rozejrzeć się, co trzymasz w domu, czy masz jakieś cenne rzeczy. Pamiętaj, że złodzieje są bardzo bystrzy i czasem wystarczy im tylko jeden rzut oka, by określić Twój status materialny. Należy też zwrócić uwagę na to, że złodzieje tworzą szajki - osoba, która Cię odwiedziła, nie musi Cię potem okraść (w świetle prawa może mieć całkowicie czyste konto), może natomiast dać cynk swoim ludziom, że dane mieszkanie warto okraść.

4) Nie otwieraj drzwi, jeśli jesteś sam. Zawsze sprawdzaj przez judasza kto stoi za drzwiami.
Zwłaszcza, jeśli jesteś osobą starszą, kobietą bądź osobnikiem o drobnej budowie ciała. Oczywiście, jeśli mieszkasz sam, wtedy nie masz wyboru. Zanim jednak otworzysz dowiedz się kim jest ta osoba i w jakiej sprawie do Ciebie przyszła. Tu bardziej ostrzegam przed wtargnięciem do mieszkania i jawną napaścią niż przed cichą kradzieżą.

5) Nie zostawiaj nieznajomego samego w pokoju.
Pewna starsza pani chodziła po mieszkaniach i zbierała niepotrzebne ubrania. Podczas gdy darczyńcy szukali ubrań, owa starowinka szukała ich kosztowności.

Zdjęcie: Gab_riel_P z Pixabay

wtorek, 17 września 2019

Drogi motocyklisto, zanim wsiądziesz na motocykl, sprawdź jakie niebezpieczeństwa czyhają na Ciebie na drodze i w jaki sposób możesz ich uniknąć.

1. Blokada przejazdu.
Przeciskając się przez korek pamiętaj, że ktoś może nagle wyjechać i zatarasować Ci drogę. Nieważne, czy chciał zmienić pas ruchu, czy tylko podjechać do jego krawędzi, by sprawdzić jak długi jest zator. Zakładaj, że w korku kierowcy nie patrzą w lusterka, więc nie mają szans by Cię zobaczyć.
Rada: tak dostosuj prędkość, abyś mógł wyhamować w przypadku faktycznego zajechania Ci drogi. Uważnie obserwuj, w którą stronę samochody mają skręcone koła, jeśli w Twoją - zachowaj największą ostrożność i zwolnij - kierowca najwyraźniej szykuje się do manewru.
Jeszcze jedna rada przy okazji tematu jazdy podczas zatoru drogowego: jeśli stoisz w korku i zaraz rozpoczniesz jazdę między samochodami, najpierw upewnij się, że nie wjedziesz pod koła innemu motocykliście.



2. Nagłe zawracanie w korku.
Gdy jedziesz środkiem drogi dwukierunkowej, mijając w ten sposób korek, który jest po Twojej stronie, a z naprzeciwka nic nie jedzie - zachowaj szczególną ostrożność. Bądź świadom tego, że ktoś może nagle zawrócić, bo będzie chciał pojechać inną, niezakorkowaną drogą. Przygotuj się na to, że samochód może Ci wyjechać w poprzek drogi, nie włączając kierunkowskazu.
Rada: tak jak wyżej.

3. Otwieranie drzwi.
Mijając stojące samochody, pamiętaj, że ktoś może nagle otworzyć drzwi, bo nie spojrzy w lusterko, nie obejrzy się i nie zobaczy, że się do niego zbliżasz.
Rada: Zwracaj szczególną uwagę na samochody, które dopiero co zaparkowały i omijaj je większym łukiem.

4.  Martwe pole i zmiana pasa ruchu.
Wyprzedzając samochód, w pewnym momencie nie będziesz widoczny dla kierowcy (będziesz w tzw. martwym polu), może się zdarzyć, że w tej samej chwili kierowca postanowi zmienić pas ruchu.
Rada: manewr wyprzedzania wykonuj w jak najkrótszym czasie.

5. Wymuszenie pierwszeństwa.
Jadąc drogą z pierwszeństwem widzisz szybko zbliżający się samochód z podporządkowanej. Zawsze zakładaj, że kierowca Cię nie widzi, nie wie, że masz pierwszeństwo, zepsuły mu się hamulce bądź po prostu źle ocenił Twoją prędkość i będzie mu się wydawało, że zdąży przejechać. 
Rada: Zachowaj czujność. Zwolnij, palce na hamulcach, kciuk nad klaksonem (jeśli zajdzie potrzeba nie żałuj go, w końcu chodzi o Twoje bezpieczeństwo), gdy będziesz pewny, że kierowca Cię zauważył, kontynuuj jazdę. Jeśli zaś wydaje Ci się, że kierowca będzie chciał wymusić pierwszeństwo - przepuść go albo zmień pas. 

6. Późne pomarańczowe, wczesne czerwone.
Nie wjeżdżaj na ślepo i z pełnym impetem na skrzyżowanie, na którym dopiero co zapaliło się zielone światło. Ktoś może próbować przez nie przejechać na późnym pomarańczowym lub czerwonym.
Rada: Zanim wjedziesz na środek skrzyżowania upewnij się, że nie zagrażają Ci spóźnialscy.

7. Lewoskręt.
Gdy zbliżasz się do skrzyżowania i widzisz, że samochód z naprzeciwka przyczaił się na lewym pasie i/albo ma włączony lewy kierunkowskaz (czyli szykuje się do wykonania manewru lewoskrętu), pamiętaj, że jego kierowca może Cię nie widzieć lub źle oceni dzielącą was odległość i wyjedzie Ci tuż przed nosem. Może się też zdarzyć, że będzie chciał zawrócić i podczas wykonywanie tego manewru wjedzie akurat na Twój pas ruchu.
Rada: Zachowaj szczególną ostrożność. Odradzam dawanie znaków światłami, gdyż kierowca może zrozumieć, że go przepuszczasz. W zależności od sytuacji należy albo przyśpieszyć, albo zwolnić, albo zmienić pas ruchu: 
  • Jeśli jesteśmy na lewym pasie, a przed nami jedzie samochód, należy go dogonić (zwłaszcza jeżeli nic za nami nie jedzie), zdarza się bowiem, że kierowca widzi samochód, a motocykla za nim już nie. Nie zostawiajmy zbyt dużych dziur także po to, by kierowcy nie korciło do "przeskakiwania" między pojazdami. 
  • Gdy przed nami jedzie ciężarówka dobrze jest zmienić pas i jechać przy niej aż do opuszczenia skrzyżowania. 
  • Natomiast, gdy jesteśmy sami na drodze należy tak dostosować prędkość, by mieć czas na reakcję. Standardowo: hamulce i klakson w pogotowiu.
8. Jazda na ogonie.
Podczas jazdy za samochodem bądź podczas slalomu, nie siedź kierowcy na ogonie. Gdy nagle zahamuje nie zdążysz nawet mrugnąć, a już będziesz brał udział w wypadku.
Rada: Odległość od jadącego przed Tobą pojazdu mierz w sekundach, których potrzebujesz, aby wyhamować. Pamiętaj, że od momentu zauważenia zagrożenia do momentu podjęcia hamowania upływa jedna sekunda. Jeśli zaś chodzi o slalom to sami wiecie jak to wygląda. Tu żadne rady nie pomogą, trzeba liczyć na własny rozum i szczęście. I nie przepychać się za wszelką cenę, bo raz, że to doprowadza do furii kierowców, a dwa, że stwarza zagrożenie dla innych użytkowników dróg.

9. Lekkomyślni rowerzyści.
Rowerzyści... rowerzyści... powiem krótko: omijaj ich szerokim łukiem. Zwłaszcza na drogach prowadzących przez wieś i małe miejscowości. To co ci ludzie wyprawiają niejednego mogłoby przyprawić o zawał serca. Według mnie, większość stwarzanych przez rowerzystów zagrożeń wynika z tego, że nie mają lewego lusterka, w którym mogliby sprawdzać czy coś za nimi nie jedzie. Reszta sytuacji spowodowana jest zwykłą bezmyślnością.
Rada: Zakładaj, że rowerzysta zrobi coś nieprzewidywalnego, dlatego podczas manewru wyprzedzania zachowaj większy odstęp.

10. Łosie.
Gdy jedziesz przez las o świcie, tuż przed lub tuż po zmroku: STRZEŻ SIĘ ŁOSI, SAREN I JELENI!
Rada: Nie rozpędzaj się, uważnie rozglądaj się po poboczu (zwolnij, jeśli zobaczysz podejrzany błysk lub cień), a gdy jesteś zupełnie sam na terenie niezamieszkałym - możesz od czasu do czasu dać znać o swojej obecności za pomocą klaksonu.

Rady ogólne: dobrze wyrobić sobie nawyk trzymania dwóch palców na hamulcu oraz wyćwiczyć odruch naciskania klaksonu (w sytuacjach awaryjnych nie ma czasu na zastanawianie się, gdzie jest klakson, a użycie go w odpowiedniej chwili może uratować Ci życie).  

Nie wszystko da się przewidzieć, należy jednak pamiętać, że zdrowy rozsądek, refleks i ograniczone zaufanie do innych użytkowników dróg (kierowców samochodów, motocykli i rowerzystów) to podstawa bezpiecznej jazdy. Jadąc na motocyklu trzeba mieć oczy dookoła głowy, być w pełni skoncentrowanym i starać się przewidzieć zachowanie innych. Ten sport nie jest dla każdego. Należy też pamiętać, że czasem lepiej kogoś przepuścić, niż zapełnić miejsce na cmentarzu "kolejnym, który miał pierwszeństwo".

LwG!












Autor pierwszej grafiki: Scoffer





Popularne Posty

Translate

Wszelkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.