Dziennikarstwo na poważnie i z przymrużeniem oka. Strona adresowana do wszystkich zainteresowanych tematyką szeroko pojętego bezpieczeństwa i kreowania właściwych zachowań społecznych. Znajdzie się tu też miejsce dla osób poszukujących ciekawostek z kraju i ze świata, a także tych spragnionych odrobiny absurdu.

środa, 8 września 2021


Piosenki, które z pewnością większość z Was kojarzy (a przynajmniej refren!), a które powinny być śpiewane także przez nasze dzieci. To melodie i słowa, które od razu wpadają w ucho. Dzięki nim dziecko ćwiczy pamięć i wyrabia sobie słuch muzyczny. Nie pozwólmy, by na tych wspaniałych utworach osiadł kurz! Uczmy dzieci pięknych i wartościowych piosenek. Niech uprzyjemniają czas i wychowują kolejne pokolenia. 

Wniosły dzieci z sadu

Wniosły dzieci z sadu koszyk przepełniony:
Jabłek żółtych, jabłek kraśnych, jabłuszek zielonych.

Teraz trzeba jabłka dobrze poukładać,
I pomyśleć, które jabłko do czego się nada.

Które do zjedzenia, które do pieczenia,
Które znów na marmoladę, które do suszenia.

słowa: autor nieznany
muzyka: autor nieznany


Jarzębina

Już lato odeszło i kwiaty przekwitły,
A jeszcze coś w słońcu się mieni.
To w polu i w lesie czerwienią się spójrzcie,
Korale, korale jesieni.

Idzie lasem pani jesień.
Jarzębinę w koszu niesie.
Daj korali nam troszeczkę
Nawleczemy na niteczkę.

Włożymy korale, korale czerwone,
I biegać będziemy po lesie.
Będziemy śpiewali piosenkę jesienną,
Niech echo daleko ją niesie.

Idzie lasem pani jesień,
Jarzębinę w koszu niesie.
Daj korali nam troszeczkę,
Nawleczemy na niteczkę.
 
słowa: A. Chodorowska 

muzyka: A. Markiewicz

Myj zęby

Szczotka pasta, kubek, ciepła woda, 
Tak się zaczyna wielka przygoda.
Myje zęby, bo wiem dobrze o tym, 
Kto ich nie myje ten ma kłopoty.
Żeby zdrowe zęby mieć, trzeba tylko chcieć.

Szczotko, szczotko, hej szczoteczko! O! O! O!
Zatańcz ze mną, tańcz w kółeczko. O! O! O!
W prawo, w lewo, w lewo, w prawo. O! O! O!
Po jedzeniu kręć się żwawo. O! O! O!
W prawo, w lewo, w lewo, w prawo. O! O! O!
Po jedzeniu kręć się żwawo. O! O! O!

Bo to bardzo ważna rzecz,
Żeby zdrowe zęby mieć!

słowa: Ewa Chotomska
muzyka: Krzysztof Marzec  


Mydło

Mydło lubi zabawę w chowanego pod wodą,
Każda taka zabawa jest wspaniałą przygodą.
Kiedy dobry ma humor to zamienia się w pianę,
A jak znajdzie gdzieś słomkę, puszcza bańki mydlane.

Mydło wszystko umyje, nawet uszy i szyję,
Mydło, mydło pachnące jak kwiatki na łące.

Mydło lubi kąpiele, kiedy woda gorąca,
Skacząc z ręki do ręki, złapie czasem zająca.
Lubi bawić się w berka, z gąbką chętnie gra w klasy,
I do wspólnej zabawy wciąga wszystkie brudasy.

Mydło wszystko umyje, nawet uszy i szyję.
Mydło, mydło pachnące jak kwiatki na łące.

słowa: Ewa Chotomska
muzyka: Krzysztof Marzec 


Ogórek wąsaty

Wesoło jesienią w ogródku na grządce,
Tu ruda marchewka tam strączek.
Tu dynia jak słońce, tam główka sałaty,
A w kącie ogórek wąsaty.

Ogórek, ogórek, ogórek,
Zielony ma garniturek,
I czapkę i sandały,
Zielony, zielony jest cały./x2

Czasami jesienią na grządkę w ogrodzie,
Deszczowa pogoda przychodzi.
Parasol ma w ręku, konewkę ma z chmurki,
I deszczem podlewa ogórki.

Ogórek, ogórek, ogórek,
Zielony ma garniturek,
I czapkę i sandały,
Zielony, zielony jest cały./x2

słowa: Dorota Gellner
muzyka: Jarosław Kukulski


Lecą smoki

Wezmę sobie kredki, wezmę kartkę pustą,
Zaraz narysuję smoków całe mnóstwo.
Drzewa aż do nieba, wielkie i zielone,
Narysuję to, co lubią smoki wymyślone.

Lecą smoki pod obłoki,
Wiatr im plącze smocze loki.
Słońce im zagląda w oczy,
Takie oczy całkiem smocze.

Nagle wszystkie smoki wyskoczyły z kartki,
Okno otworzyły - to już nie są żarty.
Ja się tak nie bawię, zaraz powiem mamie,
Że fruwają nad podwórkiem smoki rysowane.

Lecą smoki pod obłoki,
Wiatr im plącze smocze loki.
Słońce im zagląda w oczy,
Takie oczy całkiem smocze.

słowa: Dorota Gellner
muzyka: Adam Skorupka 

Księżyc raz odwiedził staw

Księżyc raz odwiedził staw,
Bo miał dużo ważnych spraw.

Zobaczyły go szczupaki:
"Kto to taki? Kto to taki?"

Księżyc na to odrzekł szybko:
"Jestem sobie złotą rybką!"

Słysząc taką pogawędkę,
Rybak złowił go na wędkę.

Dusił całą noc w śmietanie,
I zjadł rano na śniadanie./x4

słowa: Jan Brzechwa
muzyka: Andrzej Korzyński


Idzie niebo

Idzie niebo ciemną nocą,
Ma w fartuszku pełno gwiazd.
Gwiazdki błyszczą i migocą,
Aż wyjrzały ptaszki z gniazd.

Jak wyjrzały, zobaczyły,
To nie chciały dłużej spać.
Kaprysiły, grymasiły,
Żeby im po jednej dać.

Gwiazdki nie są do zabawy,
Tożby nocka była zła.
Cyt! Usłyszy kot kulawy,
Cicho bądźcie, aaa…

słowa: Ewa Szelburg-Zarembina
muzyka: Tadeusz Mayzner 


Ach, śpij kochanie

W górze tyle gwiazd,
W dole tyle miast.
Gwiazdy miastu dają znać,
Że dzieci muszą spać.

Ach śpij, kochanie,
Jeśli gwiazdkę z nieba chcesz - dostaniesz.
Czego pragniesz, daj mi znać,
Ja ci wszystko mogę dać.
Więc dlaczego nie chcesz spać?

Ach śpij, bo nocą,
Kiedy gwiazdy się na niebie złocą.
Wszystkie dzieci, nawet złe,
Pogrążone są we śnie,
A ty jedna tylko nie.

Aaaa, aaa,
Były sobie kotki dwa.
Aaa, kotki dwa,
Szaro-bure, szaro-bure obydwa.

Ach śpij, bo właśnie,
Księżyc ziewa i za chwilę zaśnie.
A gdy rano przyjdzie świt,
Księżycowi będzie wstyd,
Że on zasnął, a nie ty.

słowa: Ludwik Starski
muzyka: Henryk Wars


Rudy rydz

Był sobie raz zielony las,
A w lesie jakby nigdy nic.
W zielonej pustce, na jednej nóżce,
Stał sobie rudy rydz.

O, rudy, rudy, rudy, rudy rydz,
Jaka piękna sztuka!
Rudy, rudy, rudy rydz,
A ja rydzów szukam.
O, rudy, rudy, rudy, rudy rydz,
Mam na rydza smaczek.
Rudy, rudy, rudy, rudy rydz,
Lepszy niż maślaczek.

O, gdyby chciał i gdyby tak,
Zerwać się dał, o Boże!
Lecz na to rydz nie mówi nic,
Bo mówić wszak nie może.

O, rudy, rudy, rudy, rudy rydz,
Tylko spuszcza oczy.
Rudy, rudy, rudy, rudy rydz,
Gniewa się i boczy.
O, rudy, rudy, rudy, rudy rydz,
Boi się nożyka.
Rudy, rudy, rudy rydz,
Nie chce do koszyka.

Przez cały czas zielony las,
Coś plecie z wiatrem trzy po trzy.
I nawet nie wie, że gdzieś pod drzewem,
Samotny rydzyk śpi.

O, rudy, rudy, rudy, rudy rydz,
Jaka piękna sztuka!
Rudy, rudy, rudy rydz,
A ja rydzów szukam.
O, rudy, rudy, rudy, rudy rydz,
Mam na rydza smaczek.
Rudy, rudy, rudy, rudy rydz,
Lepszy niż maślaczek.

O, gdyby chciał i gdyby tak,
Zerwać się dał, o Boże!
Lecz na to rydz nie mówi nic,
Bo mówić wszak nie może.

O, rudy, rudy, rudy, rudy rydz,
Już go nie uproszę.
Rudy, rudy, rudy, rudy rydz,
Chyba pójdę z koszem.
O, rudy, rudy, rudy, rudy rydz,
Próżne z nim pogwarki.
No to, no to, no to nic,
Pójdę na pieczarki!

Pójdę na pieczarki!
Pójdę na pieczarki!

słowa: Adam Hosper
muzyka: Bogusław Klimczuk


Była sobie żabka mała

Była sobie żabka mała.
Re re kum kum, re re kum kum.
Która mamy nie słuchała.
Re re kum kum bęc.

Na spacerek wychodziła.
Re re kum kum, re re kum kum.
Innym żabkom się dziwiła.
Re re kum kum bęc.

A na brzegu stare żaby.
Re re kum kum, re re kum kum.
Rajcowały jak te baby.
Re re kum kum bęc.

Jedna drugiej w ucho kwacze.
Re re kum kum, re re kum kum.
Jak ta mała pięknie skacze.
Re re kum kum bęc.

Ostrzegała ją mamusia.
Re re kum kum, re re kum kum.
By zważała na bociusia.
Re re kum kum bęc.

Gdy zobaczysz gdzieś bociana.
Re re kum kum, re re kum kum.
To do wody skacz kochana.
Re re kum kum bęc.

Zjadła żabka siedem muszek.
Re re kum kum, re re kum kum.
I na brzegu gładzi brzuszek.
Re re kum kum bęc.

Przyszedł bociek niespodzianie.
Re re kum kum, re re kum kum.
Połknął żabkę na śniadanie.
Re re kum kum bęc.

Teraz wszystkie żabki płaczą.
Re re kum kum, re re kum kum.
Że jej więcej nie zobaczą.
Re re kum kum bęc.

Z tego taki morał mamy.
Re re kum kum, re re kum kum.
Trzeba zawsze słuchać mamy.
Re re kum kum bęc.

słowa: Józef Jan Gałecki
muzyka: Józef Jan Gałecki 


Mama w kuchni

Mama krząta się w kuchni od rana,
Myśli wciąż o niebieskich migdałach.
Gdy pytamy, co ugotowała?
- Dziś dla was pieczeń mam z hipopotama!

Nasza mama, mama zadumana,
Mama zadumana cały dzień.
Błądzi myślami daleko,
Codziennie przypala mleko.
Na łące zrywa kwiaty,
I sól sypie do herbaty.

Nasza mama wspaniała kucharka,
Krokodyla wsadziła do garnka.
Krasnoludek wpadł jej do sałaty,
A w piecu piecze się zegarek taty!

Nasza mama, mama zadumana,
Mama zadumana cały dzień.
Błądzi myślami daleko,
Codziennie przypala mleko.
Na łące zrywa kwiaty,
I sól sypie do herbaty.

Ten krokodyl, co uciekł z ogródka,
W przedpokoju chciał zjeść krasnoludka.
Choć zegarek czuje się fatalnie,
To obiad był dziś bardzo punktualnie!

Nasza mama, mama zadumana,
Mama zadumana cały dzień.
Błądzi myślami daleko,
Codziennie przypala mleko.
Na łące zrywa kwiaty,
I sól sypie do herbaty.

słowa: Ewa Zawiastowska
muzyka: Stanisław Marciniak 


Niewidzialna plastelina

Ulepiłam mamie domek           
Z niewidzialnej plasteliny           
Dwa okienka, dwa kominy           
Z niewidzialnej plasteliny           

A w okienkach kwiatki, bratki
Z niewidzialnej plasteliny
A dla taty krawat w kratki
Z niewidzialnej plasteliny

La la la...

Ulepiłam sobie pieska
Mięciutkiego z czarnym pyszczkiem
Lalki Kasię i Tereskę
I pistolet i siostrzyczkę

Namęczyłam się ogromnie
Stłukłam łokieć, zbiłam szklankę
Mama, tata - chodźcie do mnie!
Mam tu dla was niespodziankę

La la la...

Czemu na mnie tak patrzycie
I zdziwione macie miny?
Czyście nigdy nie widzieli
Niewidzialnej plasteliny?

La la la...

słowa: Danuta Wawiłow
muzyka: Piotr Bachorski


Zuzia lalka nieduża

Zuzia lalka nieduża
I na dodatek cała ze szmatek
W kratkę stara spódniczka
Łzy na policzkach
A w główce marzeń sto

Lecz kocham ją najbardziej
ze wszystkich moich lal
Choć nie ma sukni złotej
Zabiorę ją na bal

Zuzia lalka nieduża płaszczyk za krótki
Zbyt duże butki
Fartuch biały z kieszonką
w kieszonce słonko
A w główce marzeń sto

Lecz kocham ją najbardziej
ze wszystkich moich lal
Choć nie ma sukni złotej
Zabiorę ją na bal.

Zuzia lalka niewielka
Bródka malutka
Nos jak muszelka
Oczy ma jak pięć złotych
wełniane loki a w główce marzeń sto.

słowa: Dorota Gellner
muzyka: Krystyna Kwiatkowska  


Kundel Bury

Gdy był mały, to znalazłem go w ogródku
I wyglądał jak czterdzieści osiem smutków:
Taki mały, taki chudy, nie miał domu ani budy,
Więc, go wziąłem, przygarnąłem, no i jest.

Razem ze mną kundel bury
Penetruje wszystkie dziury.
Kundel bury, kundel bury,
Kundel bury fajny pies.

Gdy jest obiad to o kundlu najpierw myślę,
Gdy jest brudny to go latem kąpię w Wiśle.
Ma numerek na obroży i wygląda nie najgorzej,
Chociaż czasem ktoś zapyta: "co to jest?!"

Razem ze mną kundel bury
Penetruje wszystkie dziury.
Kundel bury, kundel bury,
Kundel bury fajny pies.

Ludzie mają różne pudle i jamniki,
Ale ja tam nie zamieniłbym się z nikim,
Tylko mam troszeczkę żalu, że nie dadzą mu medalu,
Bo mój kundel to na medal przecież pies.

Razem ze mną kundel bury
Penetruje wszystkie dziury.
Kundel bury, kundel bury,
Kundel bury fajny pies.
Kundel bury, kundel bury,
Kundel bury fajny pies.

słowa: Wanda Chotomska
muzyka: Adam Markiewicz


A ja wolę moją mamę

Pewnego razu Kinga, spotkała wikinga,
Mieszkał na obrazku, zrywał się o brzasku.
I zwiedzał wielkie morza,
I Kindze było go żal.

A ja wole moją mamę,
Co ma włosy jak atrament.
Złote oczy jak mój miś,
I płakała rano dziś.
Pewnego dnia Dorota,
Znalazła w lesie kota.
Wzięła więc go do domu,
Zamiast dać byle komu.
I świetnie się bawili,
I w zgodzie sobie żyli.

A ja wole moją mamę,
Co ma włosy jak atrament.
Złote oczy jak mój miś,
I płakała rano dziś.

A ja wole moją mamę,
Co ma włosy jak atrament.
Złote oczy jak mój miś,
Może się uśmiechnie dziś.

A ja wole moją mamę,
A ja wole moją mamę.
Co ma włosy jak atrament,
Co ma włosy jak atrament.
Złote oczy jak mój miś,
Złote oczy jak mój miś.
Może się uśmiechnie dziś,
Może się uśmiechnie dziś.

słowa: Agnieszka Osiecka
muzyka: Maria Jeżowska 


Biały walczyk

Hej, biały walczyk, hop, hop, hop,
Zając na śniegu znaczy trop.
Zając na śniegu pomyka,
A my tańczymy walczyka.
A my tańczymy walczyka.

Saneczki z góry wiozą nas,
Wiatr pogwizduje, szumi las.
A nasze ptaki z karmnika
Tańczą białego walczyka.
Tańczą białego walczyka.

Hej, biały walczyk, baczność, start!
Dzieci, do sanek i do nart!
Sikorka prosi czyżyka:
Tańczmy białego walczyka!
Tańczmy białego walczyka!

słowa: Maria Kownacka
muzyka: Franciszka Leszczyńska


Kle kle boćku

Witaj boćku, kle-kle,
witaj nam bocianie.
Wiosna ci szykuje,
Wiosna ci szykuje
Żabki na śniadanie.

Kle-kle boćku, kle-kle,
Usiądź na stodole.
Chłopcy ci szykują,
Chłopcy ci szykują
Gniazdo w starym kole.

Kle-kle boćku, kle-kle,
Witamy cię radzi.
Gdy zza morza wrócisz,
Gdy zza morza wrócisz,
Wiosnę nam sprowadzisz.

tekst: autor nieznany
muzyka: Maria Kaczurbina


Psie smutki

Na brzegu błękitnej rzeczki
Mieszkają małe smuteczki.
Ten pierwszy jest z tego powodu,
Że nie wolno wchodzić do ogrodu.
Drugi - że woda nie chce być sucha.
Trzeci - że mucha wleciała do ucha.
A jeszcze, że kot musi drapać,
Że kura nie daje się złapać,
Że nie można gryźć w nogę sąsiada
I że z nieba kiełbasa nie spada.
A ostatni smuteczek jest o to,
Że człowiek jedzie, a piesek musi biec piechotą.
Lecz wystarczy pieskowi dać mleczko
I już nie ma smuteczków nad rzeczką.

słowa: Jan Brzechwa
muzyka: Andrzej Korzyński


Jak rozmawiać trzeba z psem

Wy nie wiecie, a ja wiem,
jak rozmawiać trzeba z psem,
Bo poznałem język psi,
gdy mieszkałem w pewnej wsi.

A więc wołam: "Do mnie psie"
I już pies odzywa się.
Potem wołam: "Hopsasa"
I już mam przy sobie psa.
A gdy powiem: "Cicho leż",
Leżę ja i pies mój też.

Kiedy dłoń wyciągam doń,
Grzecznie liże moją dłoń,
I zabawnie szczerzy kły,
Choć nie bywa nigdy zły.

Gdy psu kość dam, pies ją ssie,
Bo to są zwyczaje psie.
Gdy pisałem wierszyk ten,
Pies u nóg mych zapadł w sen.
Potem wstał, wyprężył grzbiet,
Żebym z nim na na spacer szedł.

Szliśmy razem, ja i on,
Pies przestraszył stado wron.
On ujadał, a ja nie,
Pies i tak rozumie mnie.
Pies rozumie, bo ja wiem,
Jak rozmawiać trzeba z psem. 


słowa: Jan Brzechwa
muzyka: Andrzej Korzyński


Na wyspach Bergamutach

Na wyspach Bergamutach,
Podobno jest kot w butach.
Widziano także osła,
Którego mrówka niosła.
Jest kura samograjka,
Znosząca złote jajka.
Na dębach rosną jabłka,
W gronostajowych czapkach.
Jest i wieloryb stary,
Co nosi okulary.
Uczone są łososie,
W pomidorowym sosie.
I tresowane szczury,
Na szczycie szklanej góry.
Jest słoń z trąbami dwiema,
I tylko... wysp tych nie ma.

słowa: Jan Brzechwa
muzyka: Andrzej Korzyński 


Jedzie pociąg

Jedzie pociąg z daleka,
Na nikogo nie czeka.
Konduktorze łaskawy,
Zabierz nas do Warszawy.
Konduktorze łaskawy,
Zabierz nas do Warszawy.

Konduktorze łaskawy,
Zabierz nas do Warszawy.
Trudno, trudno to będzie,
Dużo osób jest wszędzie.
Trudno, trudno to będzie,
Dużo osób jest wszędzie.

Pięknie Pana prosimy,
Jeszcze miejsce widzimy.
A więc prędko wsiadajcie,
Do Warszawy ruszajcie.
A więc prędko wsiadajcie,
Do Warszawy ruszajcie.

Jedzie pociąg z daleka,
Ani chwili nie czeka.
Konduktorze łaskawy,
Zabierz nas do Warszawy.
Konduktorze łaskawy,
Zabierz nas do Warszawy.
Konduktorze łaskawy,
Zabierz nas do Warszawy.

tekst: autor nieznany
muzyka: autor nieznany

Zła zima

Hu! hu! ha! 
Nasza zima zła! 
Szczypie w nosy, szczypie w uszy, 
Mroźnym śniegiem w oczy prószy, 
Wichrem w polu gna! 
Nasza zima zła, nasza zima zła.

Hu! hu! ha! 
Nasza zima zła! 
Płachta na niej długa, biała,
W ręku gałąź oszroniała
A na plecach drwa
Nasza zima zła, nasza zima zła.

Hu! hu! ha! 
Nasza zima zła! 
A my jej się nie boimy,
Dalej śnieżkiem w plecy zimy,
Niech pamiątkę ma,
Nasza zima zła, nasza zima zła.

tekst: Maria Konopnicka
muzyka: Zygmunt Noskowski

Panie Janie

Panie Janie,
Panie Janie.
Rano Wstań!
Rano Wstań!
Wszystkie dzwony biją,
Wszystkie dzwony biją:
Bim bam bom,
Bim bam bom

tekst: autor nieznany
muzyka: autor nieznany

Każdy ma jakiegoś bzika

Kiedy wracam ze szkoły i otworzyć chcę drzwi,
Już od progu dobiega zawsze wierny głos psi.
Na dywanie w pokoju do nóg łasi się kot,
A w pudełku pod stołem chomik chowa się w kąt.

Każdy ma jakiegoś bzika, każdy jakieś hobby ma,
A ja w domu mam chomika, kota, rybki oraz psa.
Każdy ma jakiegoś bzika, każdy jakieś hobby ma,
A ja w domu mam chomika, kota, rybki oraz psa.

Kiedy smutno mi czasem, przyjdzie do mnie pan pies,
Poda łapę, zapyta: Nie martw się, co ci jest?
Kot zamruczy pod nosem, chomik także da znać,
I od razu weselej, już zaczynam się śmiać.

Każdy ma jakiegoś bzika, każdy jakieś hobby ma,
A ja w domu mam chomika, kota, rybki oraz psa.
Każdy ma jakiegoś bzika, każdy jakieś hobby ma,
A ja w domu mam chomika, kota, rybki oraz psa.

słowa: Ewa Chotomska
muzyka: Krzysztof Marzec

Płyną statki z bananami

Płyną statki z bananami w siną dal,
Łabidu daj daj, łabidu daj.
A stary marynarz śpiewa tak:
Łabidu daj daj, łabidu daj.
Podaj, podaj, podaj mi podaj bananów kosz.
Podaj, podaj, podaj mi podaj bananów kosz.

tekst: autor nieznany
muzyka: autor nieznany

Uliczne sygnały

Raz na jezdnię weszła gapa,
Taka gapa, że aż strach.
Ktoś za kołnierz gapę złapał,
Ktoś za gapą krzyknął: Ach!
Ach ty gapo, co ty robisz,
Tu jest jezdnia, chyba wiesz.
Autobusy, samochody,
Motocykle pędzą też.

Uliczne sygnały zna duży i mały,
Uliczne sygnały trzeba dobrze znać.
Gdy światło zielone,
Na drugą przejdź stronę.
Lecz kiedy jest czerwone,
Wtedy musisz stać.   

Jezdnia nie jest do spacerów
Do zabawy także nie.
Ciężarówki, sto rowerów,
I tramwaje spieszą się.
Nie bądź gapą, nie bądź gapą,
Gapa może skończyć źle.
Popatrz w lewo, popatrz w prawo,
Jezdnia wolna – śmiało przejdź.

Uliczne sygnały zna duży i mały,
Uliczne sygnały trzeba dobrze znać.
Gdy światło zielone,
Na drugą przejdź stronę.
Lecz kiedy jest czerwone,
Wtedy musisz stać.  

tekst: Maria Szypowska
muzyka: Jerzy Wasowski

Miała baba koguta

Miała baba koguta, koguta, koguta
Wsadziła go do buta, do buta siedź!
O, mój miły kogucie, kogucie
Kogucie, kogucie, kogucie, kogucie
Jakże ci tam w tym bucie, w tym bucie
W tym bucie, w tym bucie jest?

Miała baba indora, indora, indora
Wsadziła go do wora, do wora siedź!
O, mój miły indorze, indorze
Indorze, indorze, indorze, indorze,
Czy ci dobrze w tym worze, w tym worze
W tym worze, w tym worze jest?

Miała baba barana, barana, barana
Wsadziła go do siana, do siana siedź!
O, mój miły baranie, baranie
Baranie, baranie, baranie, baranie
Czy ci dobrze w tym sianie, w tym sianie
W tym sianie, w tym sianie jest?

Miała baba kokoszkę, kokoszkę, kokoszkę.
Wsadziła ją w pończoszkę, pończoszkę, siedź!
Moja miła kokoszko, kokoszko, kokoszko,
kokoszko, kokoszko, kokoszko.
Jakże ci tam w pończoszce, w pończoszce,
w pończoszce, w pończoszce jest?

tekst: autor nieznany
muzyka: autor nieznany

Każde zwierzę na tym świecie

Każde zwierzę na tym świecie,
Coś nam mówi o tym wiecie.
Chociaż nic nie rozumiemy,
Dzielnie je naśladujemy:

Miau, miau, hau, hau, mu, mu, me, me.
Miau, miau, hau, hau, mu, mu, me, me.

tekst: autor nieznany
muzyka: autor nieznany

Z kluczem na sznurku 

(tej piosenki możecie nie znać, dodaję tekst, gdyż z wielkim trudem udało mi się go zdobyć. Z dzieciństwa pamiętam tylko refren, ale kto zna ten utwór ten wie, że melodia bardzo wpada w ucho)

Mam kolegów, co wstają przed świtem 
Skutkiem tego, są wciąż niewyspani    
Dla mnie świt, to zwyczajny przeżytek    
Bo się uczę na druga zmianę   
Gdzieś w południe, jem sobie śniadanie    
W domu pusto, nikt na mnie nie wrzaśnie    
W kuchni kartka, bym zamknął mieszkanie    
Pierwsza lekcja piętnasta piętnaście.     

Z kluczem na sznurku biegam po podwórku.             
Z kluczem na szyi, wolny w każdej chwili.             
Prosić nie muszę, ani się tłumaczyć.            
Robię co zechcę, a rodzice w pracy.

Nikt mnie nigdy, do lekcji nie pędzi    
Nie zapyta, co w szkole zadane    
Kiedy wracam już kończy się dziennik    
Na dzień dobry, więc mówię dobranoc    
Gdy się czasem, przypadkiem mijamy    
Ja z tornistrem, a tata mój z teczką   
Tata mówi, gdy wchodzi do bramy    
Znów urosłeś, syneczku kochany.

Z kluczem na sznurku biegam po podwórku.             
Z kluczem na szyi, wolny w każdej chwili.             
Prosić nie muszę, ani się tłumaczyć.            
Robię co zechcę, a rodzice w pracy.

słowa: Krzysztof Jaślar
muzyka: Krystyna Kwiatkowska

1 komentarz :

  1. Czy ktoś kojarzy może taką piosenkę o kukułce:
    "Jest ptak co wróży na głosy dwa: ku-ku, ku-ku.
    .....
    Lecz nie nie trzeba wierzyć wróżce kukułce tej".
    Tylko tyle pamiętam.

    OdpowiedzUsuń

Popularne Posty

Translate

Wszelkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.